Kazimierz Dolny nad Wisłą

Mieliśmy busiki, wąwóz Korzeniowy Dół i rejs statkiem po Wiśle.

Pogoda bajeczna, powietrze rześkie, więc ochoczo spożyliśmy domową pomidorówkę w (już) zaprzyjaźnionym barze. No i oczywiście nie obyło się bez studni i pamiątek na Rynku.

Warto było, choć zejście nad rzekę dostarczyło dużej dawki adrenaliny…